Taksówkarze w Warszawie: dlaczego cierpią “bombardowały”

Taxi – to ważna część każdego dużego miasta. Z jego pomocą klienci mają możliwość szybko i wygodnie przemieszczać się z jednego punktu do drugiego. Również podstawową zaletą tego sposobu podróży jest to, że kierowca taksówki bardzo dobrze zna miasto, więc trudności w drodze nie występuje.

Na dzień dzisiejszy usługa taxi w Warszawie jest bardzo rozwinięta, tak jak istnieje wiele legalnych przewoźników, którzy pracują oficjalnie i mają ustaloną opłatę za przejazd. Ale istnieją również taksówkarze, którzy pracują nieoficjalnie nazywają je “łajdaków”. Co jest między nimi różnica? Spróbujmy w tym zorientować.

Dlaczego taxi w Warszawie cierpi z powodu nieautoryzowanego transportu?

W większości przypadków wszyscy mieszkańcy Warszawy starają się korzystać z usług oficjalnych usług transportu, tak jak samochód u nich trzeba zamówić z wyprzedzeniem. Jak sprawy wyglądają, na przykład z turystów? Będąc w obcym mieście, po wyjściu z lotniska, dworca kolejowego lub hotele, pierwsze, co widzi turysta – to oczywiście taksi. Jak tylko człowiek po raz pierwszy znalazł się w obcym mieście, bardzo trudno od razu skoncentrować się na tym, że trzeba wezwać taksówkę, więc łapią samochód na parkingu. Właśnie w tym tkwi główny błąd, tak jak “łajdaków” bardzo szybko i zręcznie mogą hodować turystów i mieszkańców miasta na duże pieniądze po przejechaniu nawet minimalna odległość.

Kierowca taksówek bardzo niezadowolony z pracą nieoficjalnych przewoźników. Oni stosują się do ogólnej opinii o tym, że “łajdaków” mają możliwość znacznie podwyższać i obniżać koszt przejazdu, tak jak one nie spalają benzyna, tak mocno, jak oficjalne zarejestrowane. Praca dla kierowcy zajmującego się nielegalnym gokarty, nie zakłada:

  • otwieranie licencji;
  • wprowadzenie specjalnych egzaminów,
  • instalacji kasy;
  • płatności za treści pojazdu;
  • składek podatników.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że nielegalnych imigrantów w Warszawie działa ogromna ilość. Według oficjalnych danych, na 12 000 taksówkarzy, 4 000 nie ma licencji przewoźnika ani na. Dlatego między kierowcami powstaje bardzo silna konkurencja dla klientów, ponieważ jesli brakuje pasażerów to negatywnie wpływa na ich portfelu.

Taksówkarze twierdzą, że “łajdaków” nie mają żadnych zasad, oni robią wszystko, co im się podoba, i oni nie martwią się o konsekwencje.

Jak taksówkarze walczą z “bombardowały”?

Lokalne władze, policja, a także inspektorat transportu od czasu do czasu biorą się za nielegalnych przewoźników, ale czasami to bezskutecznie, tak jak je rozpoznać dość trudne. Na legalnie zarejestrowanego taksówki są takie atrybuty jak:

  • czerwono-żółte pasy i herb Polski po bokach;
  • guza na masce;
  • dołączony tempo na bocznych szybach;
  • dopuszczenie przewozu w lewym dolnym rogu przedniej szyby.

U “łajdaków” takie atrybuty brakuje, z myśli – jest to zwykły samochód, których w Warszawie jest tysiące. Chociaż niektórzy nielegalni imigranci udaje się przyklejać czerwono-żółte pasy i herb Polski.

Do walki z “łajdaków”, kierowcy taksówek stosują drastyczne środki. Bardzo często organizują protesty i proszą o władzę przeglądu prawo, które reguluje pracę kierowców taksówek. Także nie bardzo przychylnie kierowcy odnoszą się do transportu dyspozycji, które działają bez licencji. Taksówkarze twierdzą, że jest w nich za kierownicę siadają малоопытные kierowcy, którzy niedawno otrzymali prawa do odpowiedniej kategorii.

Jeśli interesuje cię «praca kierowca taksówki w Warszawie», znaleźć odpowiednią pracę z dobrym wynagrodzeniem można na stronie internetowej kierowca-praca.pl.